Przejdź do sekcji:
Energetyka Cieplna Sp. z o. o. Skierniewice
Pranie na grzejniku?
Zima w pełni, balkon chwilowo "nieczynny", a pranie samo się nie wysuszy. Znamy to doskonale! W wielu domach kaloryfery zamieniają się teraz w ekspresowe suszarki. Ale czy wiecie, co tak naprawdę dzieje się, gdy szczelnie obłożymy grzejnik mokrymi ubraniami?
Oto 3 fakty, które warto znać dla dobra swojego portfela i komfortu:
- Grzejnik to nie żelazko. Działa najlepiej, gdy powietrze może wokół niego swobodnie krążyć (od dołu do góry). Gdy go zasłonimy "kołderką" z ręczników, ciepło zostaje uwięzione przy ścianie, zamiast ogrzewać pokój. Efekt? W mieszkaniu chłodniej, a podzielnik/licznik i tak bije, bo zawór termostatyczny otwiera się na maksa, czując chłód.
- Wilgoć wrogiem ciepła. Woda z prania musi gdzieś uciec. Trafia w powietrze. A wilgotne powietrze jest "cięższe" do ogrzania niż suche. Jeśli suszycie w pokoju, pamiętajcie o częstszym wietrzeniu (krótko, a intensywnie!).
- Złoty środek? Wiemy, że życie to życie... Jeśli musicie coś podsuszyć na grzejniku, spróbujcie nie zasłaniać go w całości, a np. tylko w górnej części. A najlepiej? Postawcie suszarkę stojącą ok. metr od grzejnika. Ubrania wyschną szybko od ciepłego powietrza, a Wy nie zablokujecie cyrkulacji ciepła w salonie.
